Wiadomo¶ci ¦więtokrzyskie
Kategoria: Wszystkie | Temat tygodnia | Aktualności | Ostrowiec | Powiat ostrowiecki | Powiat opatowski | Wywiad | Oświata i kultura | Relacje i reportaże | Sport | Felieton
Z pasją w tle
Gdy ryk silnika jest muzyką
Ryk zabytkowego silnika, wiatr we włosach i szosa należąca do motocyklisty - nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kierowcą tej maszyny jest ... kobieta.

Daria Zalewska od najmłodszych lat pasjonuje się motoryzacją. Zaczęło się od wspólnej dłubaniny z tatą przy sprowadzonych przez niego zza granicy samochodach.
- Z motoryzacją jestem związana od urodzenia. Jako dziecko często majsterkowałam z tatą, Piotrem Leśnym w garażu. Ja mu zawsze pomagałam. Generalnie lubiłam grzebać w silnikach, a tata rozwijał i kształtował moją pasję - mówi Daria Zalewska.
Miłość do motoryzacji była bardzo silna, jednak musiała rywalizować z drugą pasją - muzyką. To właśnie w tym kierunku Daria zaczęła się kształcić. Zmienił się także motoryzacyjny obiekt westchnień.
- Przygoda z motorami zaczęła się przez znajomość z Pawłem Bajerczakiem, który zaszczepił we mnie bakcyla motocyklowego - opowiada. - Na pewno to dla kobiety duże wyzwanie. Maszyny są czasem ciężkie i czasami kobiecie trudno jest poradzić sobie z nimi. Jednak zawsze staram się jeździć bezpiecznie.
Miłość do motocykli zaczęła się od sprowadzenia pierwszego motocykla z Belgii. Była to Honda Gold Wing która mnie zauroczyła.
- Jechaliśmy wtedy po hondę do Niemiec licytując ją po drodze. Niestety mieliśmy problemy z Internetem i okazja kupna nam przepadła. Zalicytowaliśmy w ciemno, dotarliśmy do Belgii, gdzie okazało się, że procedury rejestracyjne są bardzo kosztowne. Motocykl zdecydował się przewieźć nam Litwin. Oddaliśmy mu wszystkie dokumenty i całą drogę jechaliśmy za nim, aby nie uciekł- wspomina.
Miłość do starych motocykli i działalność w Klubie Przyjaciół Pojazdów Dawnych to liczne zloty i spotkania. Daria Zalewska brała udział m.in. w rozpoczęciu sezonu motocyklowego w Lublinie, zlocie motocyklowym w Bałtowie oraz Zlocie Pojazdów Zabytkowych w Warszawie.
- Byłam wtedy chora i z gorączką jechałam wtedy sama motorem. To trzeba po prostu kochać - stwierdza.
Pasja do starych motocykli to również cały wachlarz przygód. Maszyny te mają już swoje kaprysy i na trasie może się wszystko wydarzyć.
- Ostatnio jak jechałam z córką to na skrzyżowaniu zgasł nam motocykl. Musiałyśmy go zepchnąć na bok i dopiero po 15 minutach udało się nam go uruchomić. To stare maszyny, którym trzeba poświecić dużo czasu. Często, gdy siedzimy w garażu i pracujemy przy naszych staruszkach, tracimy poczucie czasu - mówi ze śmiechem.
Daria Zalewska ma dwie córki. Jej marzeniem byłoby przekazanie jakiejś zabytkowej maszyny dzieciom. Na razie dziewczynki podzielają pasję mamy, chętnie wybierają się z nią na wycieczki.
- Kiedyś odważyłam się przejechać ścigaczem w kasku orzeszku połączyłam nowoczesność z tradycją. Jednak to stare motocykle mają duszę, historię i poprzednich właścicieli, którzy o nie dbali lub nie. Jak słyszę głos silnika, to wydaje mi się, że gra muzyka. One do mnie przemawiają - stwierdza.
Po mamie dziewczynki odziedziczyły też miłość do muzyki.
- Podziwiam ich talent i pracę, którą wkładają w śpiew. Są moim oczkiem w głowie - dodaje.
Z każdym motocyklem Daria Zalewska była w jakiś sposób związana. Miała Cebrę 600 i Hondę CX z 1987 roku, z którą nie mogła sobie poradzić.
- Będę ją długo wspominać. Związałam się z tym motocyklem emocjonalnie. Prowadzi się go fantastycznie, jednak w momencie, gdy musiałam go wyprowadzić z garażu lub gdzieś przeprowadzić przewracałam się z nim. Suzuki GS 150 jest już dużo lżejszy i mogę sobie z nim poradzić sama - wspomina.
Motocyklistka to także zainteresowanie ze strony innych użytkowników drogi, choć kierowcy zachowują się różnie.
- Zazwyczaj kierowcy reagują w miły sposób. Najczęściej machają, czasami trąbią, a ze skrzyżowania lubią szybko ruszyć - mówi ze śmiechem Daria Zalewska.
Najdłuższa podróż na zabytkowej maszynie?
- Lublin i Warszawa, a wtedy gdy jechałam jako „plecaczek” to Jarocin - stwierdza.
Daria Zalewska zaczyna odkrywać też starsze modele samochodów. Godziny spędzone z tatą w garażu na pewno teraz owocują, choć od podstaw Daria nigdy nie złożyła jeszcze motocykla.
- Sama nigdy nie złożyłam motocykla, ale nie wykluczam, że kiedyś to zrobię. Stary silnik może ożyć, można go przerobić. Kiedy jestem w sklepach takich jak Castorama, nawet przy akcesoriach łazienkowych szukam śrubek, które będą pasowały do motocykla - mówi ze śmiechem.
Największe motoryzacyjne marzenie Darii jest dość dużym wyzwaniem, jak na fana motoryzacji oraz drobną kobietę.
- Chciałabym poprowadzić tira. Generalnie jest to bardzo duży samochód i chciałabym nad nim zapanować i przekonać się na własnej skórze, jak nim się jeździ - dodaje.
Dodane: 2010-11-02, 15:47:05. Autor: K. Tomala.

Waszym zdaniem:

Skomentuj


Dodano: 2010-11-02, 18:08:00. Przez: znajoma, IP: 178.235.75.229
Daria,to wspaniala dziewczyna,lubie ja za skromnosc,delikatnosc-to prawdziwe cudo....jeszcze ta jej pasja!!!!niepowtarzalna dziewczyna!!!!


Dodano: 2010-11-02, 22:15:42. Przez: xxxx, IP: 178.235.75.229
oj,ale odwazna ta mloda istotka!!!!super dziewczyna,podziwiam jej pasje!!!!


Dodano: 2010-11-04, 08:50:13. Przez: bayer007, IP: 81.6.191.254
A ja kocham tę odważną istotkę. Szkoda tylko, że w artykule zmniejszono jej pojemność silnika w motocyklu. Pisze o tym, bo wiem jakie to jest dla niej ważne. To tak jak z tą chęcią do poprowadzenia TIRa. Jak widać fascynacja wielkością przekłada się na różne aspekty życia.


Dodano: 2010-11-04, 17:14:21. Przez: ANia, IP: 178.235.88.198
Mała korekta Suzuki GS 450 :)) Pozdrawiam

Skomentuj

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Wiadomości Świętokrzyskie
© Wiadomości Świętokrzyskie 2005
"Informacja i Wiedza" sp. z.o.o.
27-400 Ostrowiec Św., os. Słoneczne 14
tel/fax: (0-41) 263 10 01
e-mail: wiadomoscisw@wiadomoscisw.pl